9 marca 2009

Ciężkie czasy

Cieżkie czasy nastały dla dzielnych kolarzy... Pogoda do bani więc Bartek uciekł do Hiszpanii szukać gorących lasek, które będą nam kibicowały podczas naszych spektakularnych sukcesów rowerowych. Ja z kolei porządnie się rozchorowałem i od dwóch tygodni lecę na penicylinie, ktora z siłą napalmu wypala wszystkie bakcyle z mojego z organizmu. Rowerowo ostatni czas był nieco mniej aktywny, dlatego zamierzamy to wkrótce nadrobić:) Dwa najbliższe weekendy to imprezy rowerowe, na których mamy zamiar się pojawić i może coś namieszać w rankingach:) Jutro pierwszy trening pochorobowy. Jeśli pikawa nie wyskoczy mi z piersi, to widzimy się na starcie:D
Ruszyło się w sprawach organizacyjnych. Mamy wreszcie upragnione wsparcie ze strony najlepszego periodyku rowerowero w Polsce! Mowa oczywiście o miesięczniku rowerowym Bikeboard, w którym mamy od niedawna swoje miejsce. To daje nam dobrą pozycję wyjściową do rozmów ze sponsorami. Pertraktacje są w toku, więc jak będzie się czym pochwalić, to z pewnością wrzucimy info o tym. Tymczasem damy Wam się nacieszyć pięknym widokiem ze strony głównej Bikeboarda. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz